Właśnie wydałam swoją pierwszą książkę: „PO CO CI ZŁOŚĆ?" dla newhomers.pl ale przede wszystkim dla Was. Jesteście ze mną od początku i jestem Wam bardzo wdzięczna.
Czuję ulgę, stres i to dziwne ukłucie: jeszcze wczoraj to był plik na komputerze, a dziś to jest rzecz, którą ktoś może wziąć do ręki, przeczytać i powiedzieć: „nie zgadzam się" albo „to o mnie".
Napisałam ją, bo mam dość traktowania złości jak awarii, którą trzeba natychmiast naprawić. Dla mnie złość często jest najuczciwszą informacją: o tym, co jest dla człowieka ważne, gdzie została przekroczona granica, gdzie wydarzyła się niesprawiedliwość, gdzie próbujesz siebie chronić, tylko robisz to niezdarnie albo boleśnie.
To nie jest poradnik w stylu „trzy techniki i po sprawie". I nie obiecuję, że złość zniknie, jeśli będziesz wystarczająco spokojny, miły i „ogarnięty". To raczej zaproszenie do rozmowy z emocją, która zwykle ma złą prasę, a często niesie sens.
Ta książka jest dla tych z Was, którzy boją się własnej złości i ją duszą. Dla tych, którzy wybuchają, a potem mają moralnego kaca. Dla tych, którzy całe życie „wytrzymują", aż w końcu coś pęka – w ciele albo w relacjach. I dla tych, którzy chcą w końcu rozdzielić jedno od drugiego: złość to emocja, przemoc to zachowanie. Żeby przestać myśleć o sobie: „jestem złym człowiekiem", a zacząć myśleć: „mam wiadomość od złości - może warto ją przeczytać"
Jeśli to brzmi znajomo, to zapraszam:)
Link do książki: https://newhomers.pl/products/po-co-ci-zlosc-rozmowa-z-trudna-emocja
Kiedy przeczytacie, to bardzo proszę o feedback :)
FRAGMENTY KSIĄŻKI NA ZACHĘTĘ :)Ważne, żeby z każdym takim doświadczeniem wyciągać wnioski o so bie i o swojej złości. Ostatecznie chodzi przecież o lepsze zrozumienie siebie.
Zapraszam cię do obejrzenia krótkiego serialu o złości.
W zwolnionym tempie zobaczysz, jak ta emocja podróżuje przez twoje ciało: od impulsu, który zapala się gdzieś w głębi brzucha, przez falę gorąca w klatce piersiowej, aż po myśli, które eksplodują w głowie.
To, co wydaje się chaotycznym atakiem, nad którym nie masz kontroli, jest tak naprawdę precyzyjnym systemem.
Złość wędruje przez meandry twojego ciała i układu nerwowego, zbierając po drodze kluczowe in formacje. Przyjrzyjmy się wzorcom, które aktywujesz od lat – często nieświadomie. " /str. 57/
"To, co czujemy, jest związane nieodłącznie z tym, jak rozumiemy to, co nas spotyka. Złość nie jest faktem. Jest interpretacją. Wydarzenia same w sobie nie mają emocji. Emocje należą do człowieka.
To samo zdarzenie w jednej osobie może wywołać złość, w innej smutek albo lęk. To, co buduje złość w tobie, w kimś innym może zbudować smutek, obojętność lub nawet rozbawienie. Poprzez emocje możesz lepiej zro zumieć siebie.
Twoja dzisiejsza złość to również głos wszystkich twoich poprzednich „ja”: pięcioletniego dziecka, które czuło się niekochane, tego dwunastoletniego czy siedemnastoletniego, którego nie trakto wano poważnie. Każda z tych części ma coś ważnego do powiedzenia. Żadnej nie można wyciszyć siłą.
Chwila, gdy zatrzymujesz się i pytasz,„skąd pochodzi moja złość?”, to krok w stronę zrozumienia siebie.
To, co twój układ nerwowy uzna za zagrożenie, najczęściej dotyczy tego, co dla ciebie najważniejsze: potrzeby szacunku, autonomii, sprawiedliwości." /str. 18/

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz.